Jesienny krem z pomidorów

NIE robimy go z koncentratu. NIE rozcieńczamy wodą na nędzną, bladą, stołówkową pomidorówkę. NIE podgrzewamy gotowca z kartonu.

Naprawdę pyszny krem z pomidorów wyjdzie nam wtedy, gdy włożymy w niego trochę serca (ucho węża i oczy nietoperza nie są w tym przepisie konieczne).

SKŁADNIKI
1 kg dojrzałych pomidorów (najlepiej z targu, nie z supermarketu)
1 – 2 cebule (najlepiej cukrowe)
1 ząbek czosnku
4 łyżki oliwy z pestek winogron
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżeczka brązowego cukru
2 łyżki suszonej bazylii
sól, pieprz

i tajemny dodatek dla Niejadków:
250 ml śmietanki-kremówki 30%

RECEPTURA
Pomidory parzymy, obieramy ze skóry i kroimy. Połowę podsmażamy na oliwie z poszatkowaną cebulą i ząbkiem czosnku. Po ok. 5-ciu minutach dodajemy resztę pomidorów i szklankę wody, i całość dusimy na małym ogniu pod przykryciem przez następne pięć minut. Pod koniec dodajemy bazylię, cukier i przyprawy,
Miksujemy.
I voila! krem z pomidorów gotowy.

zupa-02

Tak powinien wyglądać jesienny krem z pomidorów, zanim stanie się kremem z pomidorów, czyli przed miksowaniem.

Podajemy z czym kto lubi: ryżem, lanymi kluseczkami, pieczywem. Lub po prostu sam krem. Jak ktoś ma ochotę, może położyć na wierzch kroplę gęstej śmietany lub listek bazylii.
Maluchy z Leśnego Przedszkola dodają czasem igły świerkowe (stanowczo odradzam!) lub słodką śmietankę-kremówkę. To niezły pomysł dla Niejadków, bo zupa robi się dużo bardziej aksamitna w smaku.

 
 
 
 
 
Reklamy