MAGICZNY PROSZEK DO POSYPYWANIA WSZYSTKIEGO – GOMASIO

DSC08004small

Wiem o dzieciach wiele. Czasem wydaje mi się, że nawet Za Dużo.  Ale nie przypuszczałam, że będzie im smakowało moje GOMASIO, dopóki maluchy z Leśnego Przedszkola się do niego nie dorwały i nie wyjadły mi całego słoiczka.

Gomasio pochodzi z Japonii i nazywa się tam Gomashio. W wersji oryginalnej jest mieszanką sezamu i soli w stosunku od 5:1 do 15:1. Ja je przyrządzam zupełnie na oko (lewe), ale myślę, że tej soli u mnie jest jeszcze dużo mniej, bo to, co najbardziej w tej Posypce lubię, to jej głęboki, orzechowy smak, a nie słoność. Może dlatego też moje gomasio zasmakowało maluchom?

A więc pierwsze odstępstwo od oryginału – ilość soli.
Drugie, dużo dziwniejsze, to to, że robię gomasio w dwóch wersjach: z sezamu, a czasem… z siemienia lnianego! Oba smakują równie wyśmienicie, choć inaczej – robię raz jedno, raz drugie na zmianę.
Pomysł z siemieniem lnianym nie jest mój. Po prostu dawno, dawno temu, w Komunalnych i Szaro-Ponurych Czasach, sezam nie był produktem dostępnym w kraju. Nawet papier toaletowy nie był wtedy produktem dostępnym w kraju, więc co tu się dziwić. Ale siemię było i jakiś geniusz wpadł na to jego zastosowanie. Z papieru toaletowego przepisu żadnego na razie nie znam (oprócz parówek), ale kto wie.

SKŁADNIKI (trochę na oko)
½ szklanki nasion sezamu lub siemienia lnianego
1 łyżeczka soli morskiej

RECEPTURA
Sezam lub siemię prażymy na suchej patelni przez parę minut – mieszamy. Uwaga! nasionka lubią strzelać we wszystkie strony! (ja im nakazuję stanowczym głosem, żeby się  nie wygłupiały i to zwykle pomaga, ale nie wiem, czy nie-wiedźmy tak sobie z nimi poradzą)
Odstawiamy, żeby wystygły.
I teraz są dwie opcje:
możemy całość zmielić w maszynce wraz z solą i mieć zapas gotowego gomasio do sypania w każdej chwili i na każde danie,
możemy trzymać uprażone nasionka sezamu/siemienia w jakimś pojemniczku i przed każdym użyciem ucierać i tłuc odrobinę ze szczyptą soli w kamiennym moździerzu.
Druga metoda jest szlachetniejsza, ale jak to ze szlachetniejszymi metodami bywa – znacznie mniej wygodna i praktyczna.

DSC08082small

Aha, byłabym zapomniała! DO CZEGO UŻYWAĆ GOMASIO?
Do – prawie – wszystkiego. Sami wypróbujcie, z czym Wam najlepiej smakuje. Jest to rodzaj przyprawy… znajome dzieci mówią na to Posypka. Moim ulubionym zestawem jest kanapka z białym serem, z plasterkiem pomidora i gomasio. Ale ten magiczny proszek pasuje i do sałatek, i zup, sosów i jako przyprawa do różnych dań. Japończycy posypują nim ryż; zwłaszcza tradycyjny “różowy” ryż w potrawie zwanej Sekihan.

Reklamy