MINA PINGWINA

minapingwinaprostokat2Co za mina u pingwina!
Mina kwaśna jak cytryna.
Czy to plam na słońcu wina?
Jaka tego jest przyczyna?

Co za mina u pingwina!

Na biegunie, gdy mróz trzyma,
Co do dzioba włożyć ni ma.
Na sam widok, ot, morświna
Pingwinowi cieknie ślina.

Co za mina u pingwina!

A do tego ta rodzina!
Wszyscy ciągle chcą do kina
I na lody. Na delfina!
Lody zimą?… Toż to kpina!

Co za mina u pingwina!

Przyszła wiosna. Dla pingwina
Czas tęsknoty to i spleena.
„Och, zobaczyć Beduina!”
Chce polecieć, gdzie dal sina.

Lecz że nielot, biedaczyna,
Darmo się na palce wspina,
Darmo wątłą pierś wypina!
Nie poleci, cudu ni ma…

Stąd ta mina u pingwina!

Drodzy Rodzice! Wytłumaczcie Waszym pociechom, że oczywiście nie mówi się „ni ma” – a tylko tak dla żartu można sobie czasem zrymować (zwłaszcza jak się jest starą Wiedźmą, której nikt jedynek w szkole nie stawia)!

Poza tym jeśli nie wiedzą, co to Morświn, Beduin i Spleen, to musicie im wytłumaczyć: jedno z nich to są nudy na pudy, drugie – tłusty zwierzak morski, trzecie to taki pan, co chodzi po pustyni – ale już zapomniałam, który jest który.

Nie mam już czasu na dalsze wyjaśnienia, bo mi się kasza przypala. Lecę!

Wasza

WB podpis transparent

Advertisements