UWAGA, ZŁE WIEDŹMY, ALE BAJKA DOBRA!

Jakiś czas temu, gdy weszłam na dach, żeby przybić obluzowany gont, moje uszy nastawiły się na częstotliwość, na której jakaś stacja radiowa nadawała wiadomości. I wyobraźcie sobie dowiedziałam się z nich, że w Warszawie, a Teatrze Lalka grany jest spektakl… “Wiedźmy”! No, nie, pomyślałam sobie, muszę to koniecznie zobaczyć. Wsiadłam na miotłę i po paru godzinach lotu (na szczęście nie było dużego ruchu w powietrzu) wylądowałam pod Pałacem Kultury.
wiedzmy4
“Wiedźmy” Teatr Lalka Warszawa, reż. A.Glińska,

Przedstawienie jest dla dzieci od lat siedmiu, ja mam dwieście z haczykiem, więc mnie wpuszczono, tylko miotłę musiałam zostawić w szatni. Podobało mi się nadzwyczajnie! Wiedźmy były takie złe, że hej, chciały pozamieniać wszystkie dzieci na świecie w myszy, ale nie do końca im się udało, bo jeden chłopczyk im przeszkodził. Tylko jego zamieniły, ale w zasadzie to nic takiego, bo myszą być nie jest najgorzej. Osobiście znam wiele myszy bardzo zadowolonych z życia. Choć oczywiście lepiej by było, gdyby wiedźmy zamieniły go na przykład w świstaka, bo świstaki mogą sobie na wszystko świstać, a myszy tylko popiskują.
Chłopiec miał super Babcię, która paliła fajkę i jeździła na nartach, i generalnie była bardzo pomocna, a właśnie takie powinny być babcie. Nie wszystko w tym przedstawieniu układa się dobrze i nie wszystko udaje się chłopcu i jego babci, ale o to właśnie chodzi. Bo łatwo jest być dzielnym, gdy nic nas nie przeraża. Ale w życiu bywa Różnie i wtedy zachować spokój i maszerować dalej – o, to jest wielka sztuka!
Wszystkie dzieci i wszystkie wiedźmy powinny stanowczo zobaczyć to przedstawienie, a jeśli nie mogą przyjechać do Warszawy, to przynajmniej przeczytać książkę Roalda Dahla.

352x500
Dzieci dlatego, że muszą się nauczyć, że z przeciwnościami można radzić sobie nie tylko w taki sposób, jak radzą sobie superbohaterowie wszystkich super-nieprawdziwych bajek i hollywoodzkich filmów – tzn. pokonując smoka jednym ciosem, wygrywając wyścig kwadryg czy poślubiając księżniczkę. A co z tymi wszystkimi, którym smok sprał skórę, którzy na metę dojechali przedostatni i poślubili karczmarki albo prząśniczki? Czyli z 99% ludzi? Przeciwności i nieszczęścia zdarzają się, chcemy tego czy nie. I mądrość życiowa, którą babcia przekazywała swojemu wnuczkowi, to to, że w życiu nie chodzi o wygraną. W życiu chodzi o to, jak radzimy sobie z  tym, że coś nam nie wyszło.
No, a wiedźmy powinny koniecznie zobaczyć ten spektakl, żeby przestały być z nich takie wiedźmy! Nie chcę nikogo wytykać palcami, ale zawsze uważałam, że niektóre wiedźmy mają naprawdę nierówną pod perukami, i zamiast zajmować się tym, co Pożyteczne i Rozsądne, knują, spiskują i kombinują. Poruszę tę sprawę na następnym Walnym Zlocie!
Wasza

WB podpis transparent

Reklamy