DWA PAWiE NA TRAWIE

pawie

 

Dwa pawie na trawie

Zerkają ciekawie

Na parę łabędzi

Sunących po stawie

 

Jeden paw się zwraca

Do drugiego pawia

(A gdy paw przemawia

To poważna sprawa):

 

“W upale i chłodzie

Pływają po wodzie.

Pojęcia nie mają

O najnowszej modzie!”

 

Paw drugi dodaje

I ogon rozkłada:

“Rozłóż też swój, bracie,

Taka moja rada”

 

Dwa pawie na trawie

W Łazienkach, w Warszawie,

Ogon prezentują

Niby na wystawie.

 

“Nikt nam nie dorówna,

Ni naszej urodzie,

Łabędzie niech wszystkie

Potopią się w wodzie!”

 

Nagle z ciemnej chmury

Spadły deszczu sznury,

Dwa pawie przemokły

Niby zmokłe kury.

 

Ogony oklapły,

Pióra się zlepiły;

Paw w czasie ulewy

Widok to niemiły.

 

Łabędzie na stawie

Zerkają ciekawie

Na dwa zmokłe pawie

Siedzące na trawie.

 

“Szkoda mi, biedaków,

Co się boją wody,

Kąpiel jest dla ptaków,

Lepsza od urody.”

 

To mówiąc łabędzie

Z piór wodę strząsnęły

I wdzięcznie swe smukłe

Szyje w łuk wygięły.

 

Dwa pawie przy stawie,

Na mokrej murawie,

Że są najpiękniejsze,

Nie myślą już… Prawie.

 

Reklamy