PAN KARTOFEL I GAZETA

 

kartofel

Pewnego razu Pan Kartofel znalazł gazetę.

Była trochę pomięta i stara, ale jemu to nie przeszkadzało.

Pan Kartofel obszedł ją ostrożnie – najpierw z lewa w prawo. A potem, dla pewności, z prawa na lewo.

Trochę go to zmęczyło, więc usiadł na ziemi i zaczął rozmyślać. Myślał tak i myślał, aż skórka na czole mu się pomarszczyła. Pewnie się zdrzemnął, bo kiedy otworzył oczy, na środku gazety siedział Kot.

– Przepraszam bardzo – powiedział Pan Kartofel – Ale ja pierwszy to coś znalazłem.

Kot uśmiechnął się od ucha do ucha – To coś nazywa się Gazeta – powiedział z wyższością.

– A do czego służy? – zapytał Pan Kartofel.

– Do różnych rzeczy. Można to zwinąć w kulkę i pobiegać za tym. O tak!… – i tu Kot wydarł jedną stronę, zrobił z niej papierową kulę i zaczął za nią ganiać po podwórku. Gdy kulka wpadła w dziurę pod płotem, wrócił do Pana Kartofla i powiedział sapiąc głośno:

– Albo można ją podrzeć pazurami na strzępy. Proszę bardzo!… – wysunął pazury i zaczął metodycznie drzeć gazetę na małe kawałki.

– A niektóre gorzej wychowane koty – dodał – używają tego zamiast piasku, gdy chce im się, no wiesz… – tu podniósł tylną łapę, jak pies, który zatrzymał się pod latarnią – Psi, psi! – dorzucił wyjaśniająco, widząc zdziwioną minę Pana Kartofla.

– Psi? – spytał Pan Kartofel – Wydawało mi się, że mówimy o kotach.

Ale Kota już nie było, bo właśnie przyjechała śmieciara i poszedł sprawdzić, czy coś smacznego z niej nie spadło. Jakiś rybi kręgosłup na przykład.

Pan Kartofel spojrzał na resztki tego, co było jego Gazetą, zanim zajął się nią Kot.

– Przedtem podobała mi się trochę bardziej – westchnął.

Pozbierał strzępki i ruszył do domu.

– Nigdy nie wiadomo, do czego coś może się kiedyś przydaaaaAAA!!!…

Pan Kartofel potknął się o zapałkę i zaczął się toczyć… Po wybojach… kamykach… kałużach… między kocimi nogami… i przez dłuuuugą rurę… a strzępki gazety toczyły się z nim razem. A kiedy się w końcu zatrzymał, dotknął swojej głowy. Już nie była łysa!

– Miałem rację – powiedział podziwiając w lusterku fryzurę z pasków gazety przyklejonych do czubka głowy – Nigdy nie wiadomo.

 

P.S.

Rysunek Pana Kartofla wykonał znany ilustrator, twórca komiksów, Ernesto Gonzales.

Reklamy