PACZKA-DZIWACZKA

paczka+

 

Na poczcie, tuż obok znaczka,

Leżała paczka-dziwaczka,

Zerwała z siebie sznureczki,

Bo rwała się do ucieczki!

 

Ukryła się u fryzjera –

Ogolił ją prawie do zera!

 

Tuż obok była apteka;

Straciła na wadze trzy deka.

 

Z apteki poszła do praczki,

Ale nie chcieli prać paczki.

 

Na koniec trafiła do paki –

Za zmianę adresu dla draki!

 

Gryzły się paczki w urzędzie:

“Z tej paczki już nic nie będzie!”

Niech poślą ją, gdzie banany,

Z napisem “Adresat nieznany!”

 

Swoją tekturę twardą

Przyozdabiała kokardą

I co dzień, na przekór paczkom,

Jeździła po mieście taczką.

 

Kupiła raz wykałaczkę,

Żeby się drapać po… paczce.

Tasiemką związała się starą,

A gdy mówiła, to gwarą.

 

Na znaczki wydała dwa złote,

I zakopała pod płotem.

Przed prawie każdym obiadem

Wołała: “Mam niedowagę!”.

 

Martwiły się inne paczki:

„Co będzie z takiej dziwaczki?”

 

Wreszcie znalazł się głupiec:

“Spróbuję paczkę tę upiec!”

Cóż… w kuchni nie byli zbyt mili

I paczkę wypatroszyli!

Lecz zbledli zerkając do środka,

Bo w paczce siedziała ciotka.

 

Lecz czyja ciotka i paczka?…

Nieważne! Grunt, że dziwaczka!

 

 

Advertisements