POLECANKI: W CZEPKU URODZONE

Szanowne Dziecko W Czepku Urodzone!

Piszę do Ciebie w celu mianowicie wyjaśnienia, skąd się wzięła Wiedźma na obrazku, na którym siedzisz na nocniku, i co w ogóle robi w twojej bajce?

książka

 

Widzę, że leci na miotle, ale od samego początku do samego końca książki nie ma o niej Ani Słowa i muszę przyznać, że jestem z tego powodu bardzo rozczarowana. Zaglądałam w różne kąty w twojej książce – pod tort, za szafkę w przedszkolu, do tornistra i do paszczy kota, ale nigdzie już jej nie spotkałam. Z fizjonomii przypomina moją ciotkę, Wiedźmę Pyrczybrzuchę, ale ciotka miała zeza rozbieżnego, a ta na obrazku w twojej książce ma zbieżnego, więc pewnie to nie ona.

Uważam, że w każdej dobrej książce powinna występować wiedźma i w twojej występuje. Ale co to  za występ?! Że niby leci z lewa na prawo?… Na czajniczkiem i rozbitą filiżanką z saskiej porcelany? I to wszystko?!

To już przygłupia wróżka odgrywa w twoim życiu o wiele poważniejszą rolę, machając różdżką i dorabiając sobie w przedszkolu na pół etatu. A Wiedźma, co?…Nic absolutnie!

Dlatego uprzejmię dopraszam się, by w następnej książce o tobie, twoim czepku, nocniku, przedszkolu, szkole i tak dalej, rola Wiedźmy była wyraźniej podkreślona. Jeśli brakuje ci odpowiedniego wzorca, to chętnie służę swoją osobą. Mam bardzo duuuuże doświadczenie w obcowaniu w czepku urodzonymi, a także tymi, którzy wykluli się z jajka lub wypączkowali. Poza tym jednym przeoczeniem książka o tobie szalenie mi się podobała. Zwłaszcza ten kawałek o pisaniu bajek od końca – sama muszę przy najbliższej okazji zastosować tę metodę.

Uważam, że historia twojego życia powinna stać się wzorem dla wszystkich dzieci.

książka

Dobrze by było, żeby, jak ty, wiedzały już od pieluchy, czego chcą i jak tego dokonać. I nie przejmowały się, że dorośli myślą zupełnie inaczej.

Z poważaniem,

Wiedźma Bździnducha

P.S.

Gdzie jest twój czepek w kwiatuszki? Chętnie bym go pożyczyła na Bal Dziwaków, który ma odbyć się 32-go listopada.

książka

 

Reklamy