BRUDNE GARY

gary

Biega, krzyczy kucharz stary:

“Kto wypaćkał wszystkie gary?”

 

Szuka kogoś do zmywaka,

Lecz na próżno – ale draka!

 

Szuka w schowku i w kominie,

W chłodni, w serach, w zieleninie.

 

Wszystko w szafkach poprzewracał,

Żadnych garnków, tylko taca.

 

„Skandal! – krzyczy – nie do wiary!

W kuchni same brudne gary!”

 

Tłuszcz spalony z garów kapie,

Kucharz wściekły parska, sapie.

 

Już kuchcików każe wzywać

I w te pędy wszystko zmywać…

 

Nagle zerknął do lusterka…

Niemożliwe!… Znowu zerka.

 

Już wie! Przypomniało mu się,

Że to z niego takie prosię.

 

Reklamy