WAKACJE AMELKI – ODC.4 „JAK SIĘ JEDZIE”

matylda fotelik

 

Tym razem nie leciałyśmy z babcią samolotem, tylko jechałyśmy jej samochodem. Bo Mazurki są w Polsce, naszym kraju, i łatwo tam dojechać. Tak mówiła Babcia. A potem, jak się zgubiłyśmy, to już tak nie mówiła.

I jak mi zrobiło się strasznie niedobrze.

I potem, jak rozbiłam sobie głowę na takiej zjeżdżalni przy Makdonaldzie, i okropnie płakałam.

A już najbardziej tak nie mówiła, jak Matylda też chciała jechać z przodu, choć jej nie było niedobrze i nie miała rozbitej głowy, i darła się na całe gardło: “Wypuście mnie! Ja chcę do mamy! Wypuście!”, i próbowała wciąż się wypiąć ze swojego fotelika. Aż zupełnie zachrypła i zasnęła.

Nie, nie. Na Mazurki wcale nie dojeżdża się łatwo.

 

Advertisements