HURRA! WRESZCIE SPADŁ ŚNIEG!

I-37

 

Nie mam czasu dużo pisać, bo muszę wyciągnąć swoje narty i kijki ze schowka. Pójdę na najbliższą wzgórek i będę zjeżdżać z górki na pazurki! Zeszłej zimy jeszcze nie najlepiej mi szło, ciągle się wywracałam. Ale teraz, kiedy jestem już o rok starsza, na pewno narty nie będą mi się tak ciągle rozjeżdżały – jedna w prawo, druga w lewo, a ja zostawałam pośrodku i upadałam nosem w zaspę!…

Śnieg jest bardzo miły, kiedy leci z nieba i mięciutką kołderką otula ziemię. Jest też fajny, gdy pozwala ugniatać się w kule i lepić bałwana. Ale gdy ląduje się w nim  buzią i gdy włazi za kołnierz, to już wcale miło nie jest!

Dlatego postanowiłam nie wywracać się wcale, choć nie wiem, czy mi się to uda.  Górale mówią: “jak sie nie przewrócis, to sie nie naucys”, ale przecież w którymś momencie trzeba przestać robić koziołki!

Słońce świeci, śnieg się skrzy – idę i Wam radzę; ruszajcie na narty, sanki, a przynajmniej na spacer!

 

 

Reklamy