POBAWIMY SIĘ?

książka

 

Nic nie jest w tej książce oczywiste, dopowiedziane, a zwłaszcza moralizatorskie. Jak to zwykle u skandynawskich pisarzy dla dzieciarni. Pija Lindenbaum opowiada prościutką historyjkę o dwóch małych dziewczynkach, z których jedna wcale nie chce się zaprzyjaźnić z drugą; na szczęście druga wcale się tym nie zraża. Przynajmniej początkowo.

Benia wyrzucona drzwiami, wraca oknem, wciąż z tym samym pytaniem: “Pobawimy się?” i dość zdaniem Toli dziwacznymi pomysłami na zabawę jak:

  • szukanie robaków pod kamieniem i karmienie ich krewetkami (albo trawą)
  • udawanie biedaków i wykradanie jedzenia
  • grzebanie patykami w ziemi, błocie, kałużach i paskudztwach za garażem
  • zakładanie superszpiegowskich butów i skradanie się za groźnym psem

 

książka

 

Na dodatek Benia nosi spodnie przeciwdeszczowe w słoneczny dzień, a na czole ma piasek! Nie, nie, Tola stanowczo woli bawić się sama ze sobą i w domu – w wycinanki, w księżniczkę, wózkiem z lalką.

Kiedy jednak “utrapienie” w postaci wciąż wracającej do jej domu Beni znika, Toli zaczyna czegoś brakować. Ulubione zabawy nudzą, a czas się dłuży.

W końcu Tola zakłada przeciwdeszczowe spodnie i wychodzi z domu. Ale czy spotka Benię?

Ogromnym urokiem tej i tak bardzo urokliwej książki są ilustracje autorki. Są zarazem realistyczne i bajkowe, pełne poczucia humoru, ciepła i smakowitych szczegółów. Nie wiem, który z polskich ilustratorów odważyłby się na taki obrazek jak mama i Gunnar obściskujący się w kuchni?

 

książka

 

To książka i do czytania, i do oglądania dla dzieci od lat trzech do… stu. 🙂

Wydawnictwo Zakamarki wydało już osiem innych książek tej autorki – z przyjemnością sięgnę kolejne!

Reklamy