KOŃ JAKI JEST

 

kun

 

Koń, jaki jest, każdy widzi,

Ma cztery nogi, kopyta,

Grzywę, zęby i ogon,

I rży, gdy się naje do syta.

 

Koń drogę zna do stajni,

Sam do niej trafi, gdy trzeba.

Lubi ogryzki od jabłek

I skórki czerstwego chleba.

 

Koń może być narowisty,

Gniady lub wyścigowy,

Kasztanek, czarny lub mustang,

Lub zwykły koń pociągowy.

 

Koń ze skrzydłami to Pegaz,

Stary – kobyła lub szkapa,

Mały – kucyk. A ogier

To to Pegaz, który nie lata.

 

Koń zwykle ma końskie zdrowie,

Choć miewa kolki czasami,

Śpi na stojąco. Gdy nie śpi,

To stuka o bruk kopytami.

 

Bywa, że koń dęba staje,

Choć nigdy nie wchodzi na drzewa,

Nawet gdy bardzo się spłoszy.

Drży, uszy kuli i zwiewa.

 

Koń łeb ma koński, co znaczy

Że duży. I strzyże uszami!

A nie tak, jak każdy fryzjer,

Co strzyże nożycami.

 

Koń słyszy “wio!”, to kłusuje,

Galopem przesadza przeszkody.

Gdy stary, porusza się stępa,

A cwałem najchętniej, gdy młody.

 

Czasami cię koń poniesie,

Z grzbietu zrzuci na ziemię.

Więc lepiej na niego nie stawiaj,

Chyba żeś bity jest w ciemię.

 

Koń, jaki jest, każdy widzi,

Ale czy widzi to samo?

Ktoś twierdzi, że koń je owies,

Drugi uważa, że siano.

 

“Koń” – tylko trzy ma litery,

Lecz kawał z niego gamonia,

Dlatego lepiej uważaj,

Żeby nie zrobił cię w konia!

 

 

 

 

Reklamy