ZUPA SŁODKO-KWAŚNA Z TOFU I GRZYBAMI SHIITAKE

danie

Od czasu do czasu bierze mnie ochota na taki aromatyczny wege-rosołek. Zwykle mam w domu wszystkie składniku, więc spontaniczna akcja jest w tym wypadku możliwa. No i co się liczy: od tejże decyzji do pierwszego zanurzenia łyżki (i widelca) mija zadziwiająco małó czasu. A więc – do dzieła!

SKŁADNIKI

1/2 opakowania makaronu ryżowego

1 kawałek świeżego imbiru

3 ząbki czosnku

2 łyżeczki przyprawy Pięć Smaków

pieprz seczuański

1/4 szklanki sosu sojowego

1/4 szklanki octu jabłkowego

1 łyżeczka cukru brązowego

2 łyżeczki oleju sezamowego

1 kostka rosołowa warzywna

2 jajka

1 łyżka oleju (może być ryżowy)

1 łyżka skrobi kukurydzianej do lekkiego zagęszczenia zupy

warzywa 3 rodzaje (mogą być te, mogą być inne, fajnie, żeby były w różnych kolorach):

1 marchewka

1/2 niedużej cukinii

1/2 papryki

cebula dymka

1 opakowanie fofu

5 suszonych grzybów shitake

sól, pieprz biały

kolendra zielona do posypania (jeśli mamy)

RECEPTURA

Zaczynamy od namoczenia grzybów w gorącej wodzie – muszą się moczyć przez co najmniej 20 minut. Makaron ryżowy przygotowujemy wg. przepisu na opakowaniu (drobniejszy wystarczy namoczyć we wrzątku, grubszy trzeba pogotować przez ok. 5 min).

Ścieramy imbir, rozgniatamy czosnek,  wrzucamy do garnka na łyżkę oleju, przez chwilę smażymy razem z wszystkimi przyprawami. Zalewamy wodą, do której dodajemy kostkę warzywną, dodajemy pokrojone w cienkie paseczki warzywa i grzyby (bez nóżek). Gdy chwilę się pogotują, dolewamy sos sojowy, ocet jabłkowy, 1 łyżeczkę oleju sezamowego 1 1 łyżeczkę cukru do smaku. Zagęszczamy rozmieszaną w zimnej wodzie skrobią kukurydzianą. Na gotujący się wywar wlewamy z góry 2 jajka rozbełtane z 1 łyżeczką oleju sezamowego i szczyptą soli – zrobią nam się ulubione przeze mnie “chińskie gluty”. Na koniec dodajemy makaron i pokrojone w kostkę tofu. Solimy do smaku, a jeśli mamy zieloną kolendrę, posypujemy po wierzchu.

Podajemy w wielkich michach – to w zasadzie jest danie jednogarnkowe. Jeśli lubimy pałeczki, możemy wyjadać makaron, warzywa, grzyby i tofu pałeczkami i popijać prosto z miski naszym “rosołem”, chłepcząc przy tym głośno, jak każe tradycja. Ja używam widelca i łyżki – mniej stylowe, ale bardziej praktyczne.

danie

zupa słodko-kwaśna

Reklamy